FOTOGALERIA 2015

RAJD ROWEROWY DO PARKU KRAJOBRAZOWEGO UJŚCIE WARTY

22-22.03.2015

Park Krajobrazowy „Ujście Warty” powstał w1996 roku. Po powołaniu w 2001r. Parku Narodowego „Ujście Warty”, Park obejmuje obecnie obszar 20534,46 ha, pozostając jednym z największych parków województwa lubus­kiego. Park położony jest tuż przy granicy polsko­-niemieckiej i obejmuje gminy: Słońsk, Witnica, Kostrzyn nad Odrą, Boleszkowice i Górzyca. Okolice ujścia Warty to jedno z najciekawszych miejsc w Polsce. Łączą się tu dwie wielkie rzeki Odra i Warta, kształtujące niezwykły charakter tego terenu. Cechą wyróżniającą krajobrazu Parku Krajobrazowego „Ujście Warty” spośród wielu innych są dominujące tereny otwarte – rozległe podmokłe łąki i pastwiska, liczne starorzecza, torfowiska, glinianki, śródpolne oczka wodne i niewielkie zadrzewienia. Przecinająca je sieć niewielkich rzek i kanałów melioracyjnych liczy ponad 300 km długości i jest pozosta­łością rozbudowanej niegdyś sieci hydrologicznej rzeki Warty. Poza terasami Odry i Warty występują tu także morenowe wysoczyzny i sandry i to właśnie ta część parku była celem naszej eskapady.

Źródło: http://www.zpkwl.gorzow.pl/index.php/parki-krajobrazowe/park-krajobrazowy-ujscie-warty?showall=&limitstart=

Baza naszego rajdu była w dobrym sprawdzonym na wcześniejszych rajdach i wycieczkach miejscu – baza noclegowa nad świetlicą wiejską w Słońsku przy ul. Parkowej 2 (tel. 603572967). W pierwszym dniu zaplanowaliśmy trasę rajdu do Owczar (Muzeum Łąki) ale dojechaliśmy tylko do Górzycy. Po drodze zwiedziliśmy fort Czarnów, z właściwie to co z niego zostało. „Zbudowany w ciągu dwóch lat (1888-1890), lecz bez koszarów dla załogi. Koszary wybudowano dopiero w przededniu I wojny światowej (obecnie nie istnieją; rozebrane przez okolicznych mieszkańców). Główne elementy fortu to otaczający go przeciwstok z suchą fosą, wał artylerii ze schronami pogotowia dla obsługi dział, główny korytarz komunikacyjny i nieistniejące już koszary. Do fortu prowadzi od szosy droga szyjowa zagłębiona w terenie, której obustronne wały są porośnięte gęstymi krzewami”.

Droga do fortu jest nieoznakowana ale trafić nie trudno. Do przejścia korytarzem konieczna latarka i „oczy dookoła głowy”. Kolejny fort Żabice na trasie naszego rajdu to już prawdziwa perełka XIX w. sztuki militarnej. Zbudowano go w latach 1887-1890. Miał bronić kostrzyńskiej twierdzy przed nagłym wtargnięciem obcych wojsk. Ulokowany jest na pięknym płaskowyżu wznoszącym się nad doliną Odry i pobliskim Jeziorem Żabiniec. W czasie II wojny działała w nim filia słońskiej fabryki amunicji. Wiosną 1945 r. na krótko usadowili się tu czerwonoarmiści, ale po wyzwoleniu obiekt ulegał stopniowej dewastacji. Część budowli została zburzona. Przez jakiś czas podziemne korytarze wykorzystywano w charakterze mogilnika na przeterminowane środki ochrony roślin (Jurek Wirski to potwierdza, przyjeżdżał tam na kontrole). Na parkingu przed wjazdem do fortu ustawiono dużą, solidną tablicę informacyjną, dzięki której można szczegółowo zapoznać się z danymi technicznymi obiektu. Od jakiegoś czasu funkcjonuje w forcie strzelnica sportowo-myśliwska i klub strzelecki. Trafiliśmy na koniec kolejnych zawodów w kalendarzu klubu i dzięki temu mogliśmy wjechać rowerami do „wnętrza” fortu. W Górzycy zasłużona przerwa na solidny posiłek i decyzja o skróceniu trasy z uwagi na nadciągający deszcz. Rasowy turysta nie wraca tą samą drogą więc pojechaliśmy przez Spudłów. To maleńka wieś licząca 41 numerów, gospodarstwo rolne i ruiny gotyckiego kościoła podobno zburzonego po przejściu armii czerwonej w 1945 r. Powrót przez Stańsk, Gronów i Chartów „wystukał” na liczniku 45 km. Następnego dnia poranna wycieczka rowerami słynną „betonką” do rezerwatu przyrody nad rozlewiska Postomii i Warty. Krótki objazd po Słońsku z wizytą w Muzeum Martyrologi Sonnenburg (dziś to bardzo nowoczesna placówka po generalnym remoncie, wzbogacona multimediami, wstęp bezpłatny). Będąc w pobliżu Kostrzyna obowiązkowo trzeba zobaczyć Twierdzę Kostrzyn. Muzeum Twierdzy Kostrzyn stanowi specyficzny zespół muzealny. Zburzona doszczętnie w 1945 r. kostrzyńska starówka dziś przywracana turystom poprzez odsłanianie z hałd ziemi i gruzu, uliczek, chodników i fragmentów starych kamienic. Najcenniejszymi obiektami dobrze zachowanymi są fortyfikacje, które w ostatnich latach zostały poddane gruntownej rewitalizacji. Dla fanów historii warto skorzystać z usługi przewodnika albo kupić przewodnik dostępny w Bramie Berlińskiej(http://www.muzeum.kostrzyn.pl). W drodze powrotnej do domu przerwa w Witnicy i pamiątki ze słynnego browaru.

tekst i zdjęcia J.Jaszczak

Prezentacja multimedialna „Dokąd lecą bociany?”

23.03.2015

Od kilku lat nasi klubowicze zajmują się inwentaryzacją bocianów białych (Ciconia ciconia) w gminie Kargowa (J.Jaszczak), gminie Sulechów (A.Kowalski), w gminie Babimost i Trzebiechów (J.Wirski) . Nasze działania polegają na spisie zasiedlanych i opuszczonych gniazd, daty przylotu i odlotu, ilości młodych w gniazdach i tych które odleciały. Odwozimy ranne ptaki do sanatorium dla zwierząt i co jakiś czas uczestniczymy w obrączkowaniu młodych bocianów. Wszystkie działania koordynowane są przez Wydział Nauk Biologicznych Uniwersytetu Zielonogórskiego pod kier. dziekana wydziału prof. dr hab. Leszka Jerzaka. W tym roku Jurek Wirski wpadł na pomysł spopularyzowania wiedzy o tych najbardziej lubianych ptakach w Polsce (w naszym kraju jest ich największa populacja na świecie). W gminach, w których prowadzimy inwentaryzację, odbył się cykl spotkań poświęcony życiu bociana białego. Zaprosiliśmy osoby pomagające w inwentaryzacji (tj. mieszkające w pobliżu gniazd i prowadzące obserwację bocianów) oraz młodzież zrzeszoną w kołach Ligi Ochrony Przyrody. W każdym spotkaniu uczestniczył prof. Leszek Jerzak oraz jego asystenci. Spotkanie w Kargowej miało miejsce w Mediatece i cieszyło się sporą frekwencją. Planowane są kolejne spotkania nt. życia i wędrówek innych ptaków.

tekst i zdjęcia: J.Jaszczak

Spływ kajakowy „Szlakiem 7 kanałów” Kaszczor – Kębłowo

26.04.2015

Nowy szlak kajakowy udostępniony dzięki pracom melioracyjnym na Środkowym Kanale Obry na odcinku w okolicach Solca. Spływ najlepiej rozpocząć przy pomoście dla kajaków w Kaszczorze (parking przed kościołem). Płyniemy Kanałem Kaszczorskim ( nazwa geograficzna to Młynówka Kaszczorska) w okolice Moch gdzie przed pierwszym mostem drogowym skręcamy w prawo na Kanał Mochyński będący łącznikiem z Południowym Kanałem Obry. Mijając po drodze j.Mochyńskie wpływamy na PKO. Skręcamy w prawo w kierunku mostu drogowego na drodze wojewódzkiej Wolsztyn – Wschowa. 200 m za mostem po lewej stronie przepust rurowy przez który wpływamy na Kanał Solecki. Kanałem soleckim dopływamy do Środkowego Kanału Obry (wcześniej przenosząc kajaki prze jaz spiętrzający wody Kanału Soleckiego). Wpływając na ŚKO skręcamy w lewo i po 500 m dopływamy do kolejnego kanału będącego łącznikiem z Północnym Kanałem Obry. Ostatnia przenoska przez jaz i już bez żadnych przeszkód płyniemy do PKO i skręcając w lewo po kilku km dopływamy do Kębłowa. Szlak dostępny dla kajakarzy w okresie wiosennym (do czerwca). Później silnie zarasta. Niezwykle atrakcyjny pod względem różnorodności przyrodniczej. Na całym szlaku czysta woda i liczne ślady działalności bobrów, wymagających czasami przeciągania kajaków.

Na przepłynięcie 15 km szlaku trzeba przeznaczyć cały dzień. Uzupełnienie prowiantu w Solcu a piknik na jazie przed Środkowym Kanałem Obry.


Kurs instruktorów turystyki kajakowej

15-17.05.2015

Po raz pierwszy w długiej historii klubu we współpracy z Lokalną Grupą Działania Regionu Kozła zorganizowaliśmy kurs instruktorów turystyki kajakowej. Do tej pory tylko dwie osoby w klubie miały uprawnienia instruktorskie w tym zakresie, po kursie jest nas już 7. Kurs ukończyło łącznie 30 osób.
Kurs skierowany był do osób, które zamierzają organizować i prowadzić imprezy turystyki
kwalifikowanej w zakresie turystyki kajakowej. Absolwenci kursów Instruktora Turystyki
Kwalifikowanej mogą pełnić funkcję kierownika wycieczek, obozów wędrownych i imprez
turystyki kwalifikowanej. Uprawnienia wydawane są zgodnie z Rozporządzeniem Ministra
Edukacji Narodowej i Sportu z dnia 8 listopada 2001 r. w sprawie warunków i sposobu
organizowania przez publiczne przedszkola, szkoły i placówki krajoznawstwa i turystyki. (Dz.
U. z 2001 r., nr 135, poz 1516, art. 11)
Program kursu obejmował m.inn. takie zagadnienia: organizacja imprez turystyki kajakowej, bezpieczeństwo w turystyce kajakowe, rekreacja i animacja czasu wolnego, metodyka prowadzenia wycieczek kajakowych, prawne aspekty turystyki kwalifikowanej oraz ćwiczenia terenowe: prowadzenie turystycznej grupy kajakowej na spływie, metodyka pilotażu i przewodnictwa turystycznego, dobór komentarza krajoznawczego, podstawy locji śródlądowej, praca z mapą, terenoznawstwo. Kurs trwał dwa dni poprzedzonym szkoleniem z zakresu pierwszej pomocy przedmedycznej. Zajęcia teoretyczne odbywały się w restauracji Maraton w Kargowej a praktyczne na szlaku Południowego Kanału Obry i Obrzycy. Każdy uczestnik otrzymał certyfikat ukończenia kursu oraz legitymację instruktora turystyki kwalifikowanej.

 

Do źródeł Obrzycy”

18-20.05.2015

Pomysł promocji walorów turystycznych gminy Kargowa poprzez organizację cyklu spływów kajakowych dla dzieci i młodzieży z kargowskich szkół powstał w 2012 r. i był efektem wcześniejszej, lecz sporadycznej, współpracy Lubuskiego Klubu Turystycznego „Agroś” z nauczycielami szkoły podstawowej, Panią Ewą Herbik i Panią Grażyną Omieczyńską. Dzięki przychylności władz naszej gminy (która w całości sfinansowała program spływów) oraz dyrekcji szkoły podstawowej i gimnazjum spływy mogły odbyć się w czasie zajęć lekcyjnych. W latach 2012-2014 organizowano jednodniowe spływy po wodach płynących przez naszą gminę: Obrzycę, Obrę Leniwą i Kanał Obrzycki. Program kilkugodzinnych spływów obejmował nie tylko płynięcie kajakiem ale również zadania rekreacyjne i edukacyjne. Na każdym spływie uczestnicy poznawali ciekawe miejsca na szlaku: zabytki, pomniki przyrody i zjawiska przyrodnicze. Uczyli się technik pływania oraz w praktyce stosowali etykietę kajakarza. Podsumowaniem każdego spływu był konkurs z wiedzy przyrodniczej, ekologicznej i krajoznawczej oraz konkurencje sportowe na wodzie. Najlepsi w poszczególnych zadaniach otrzymali praktyczne upominki a każdy z uczestników w trakcie lub na zakończenie spływu pożywną zupę a nawet lody. Spływy były bezpieczne, bo w każdym z nich uczestniczył instruktor turystyki kajakowej i ratownik wodny. W bieżącym roku organizatorzy zmienili formułę imprezy łącząc ją z turystyka rowerową. W planie 3-dniowej kajakowo-rowerowej wyprawy było dotarcie do potencjalnego źródła naszej Obrzycy we wsi Krążkowo k/Sławy. Poniżej uczestniczka rajdu, Sylwia Lipińska, opisuje swoje wrażenia z imprezy. Na zakończenie krótkie podsumowanie całego 4-letniego cyklu imprez. Łącznie zorganizowano 9 spływów, w których wzięły udział 334 osoby ( w tym 250 dzieci) oraz w imprezie towarzyszącej, którą był Spływ Kajakowy „Papieskim Śladem”, 170 osób. Dofinansowanie gminy Kargowa w ramach realizacji zadania publicznego łącznie w ciągu 4 lat wyniosło 13100,00 zł. Organizator, Lubuski Klub Turystyczny „Agroś” z siedzibą w Kargowej w następnych latach chce kontynuować edukację turystyczną dzieci i młodzieży kargowskich szkół w podobnej lub zmienionej formie.

Jerzy Jaszczak

18.05.2015 r. klasy 6 c i 6 b pojechały na 3-dniowy biwak do Sławy. Wycieczka była wyjątkowa, ponieważ uczniowie poruszali się na rowerach. Rajd pod ratuszem otworzył pan burmistrz Jerzy Fabiś i komandor wycieczki pan Jerzy Jaszczak. Odjeżdżających rowerzystów oraz ich opiekunów: panią Grażynę Omieczyńską i panią Ewę Herbik oraz rodziców żegnał ksiądz proboszcz, pani dyrektor i rodzice. Pierwszym punktem postoju na długiej trasie była bardzo ważna tablica upamiętniająca wydarzenie z 1960 roku, gdy ks. Karola Wojtyła przepłynął kajakiem przez kanał Obrzycy. Po drodze uczestnicy rajdu zatrzymali się na ciepły posiłek w Świętnie. O godz. 16:30 dotarli do ośrodka wypoczynkowego, a po zakwaterowaniu spacerowali nad Jeziorem Sławskim i uczyli się piosenek turystycznych. Wieczorem wspólnie z opiekunami wyruszyli na patrol nocny po Sławie. Na drugi dzień przygotowali w grupach śniadanie dla wszystkich uczestników. Następnym punktem wycieczki było Krążkowo, które jest potencjalnym źródłem Obrzycy. Szóstoklasiści odwiedzili InstytutMeteorologii i Gospodarki Wodnej im. prof. Zbigniewa Pasławskiego w Radzyniu. Zobaczyli ogródek meteorologiczny i dostali dokładne dane pogodowe na najbliższe dni. Nie mogło również zabraknąć spływu kajakowego, ponieważ hasło obozu brzmiało „Rowerowa i kajakowa Kargowa”. Dzieci były bardzo zadowolone i z radością przemierzały Jezioro Sławskie. Na koniec dnia pełnego wrażeń odbyło się ognisko, na które zaproszono wspaniałych gości: rodziców, panią dyrektor Annę Ptak, pana Sebastiana Ciemnoczołowskiego, pana Ryszarda Grycę – pisarza, dawniej kargowianina. Wszyscy świetnie się bawili, wspólnie śpiewali piosenki przy ognisku. W środę obóz dobiegł końca. Na podsumowanie odbył się konkurs przyrodniczy, wszyscy finaliści dostali ciekawe nagrody rzeczowe. Uczestnicy mimo niesprzyjającej pogody wrócili z uśmiechem na twarzach do Kargowej. Przebyli łącznie ponad 120 kilometrów! Wszyscy jesteśmy z nich dumni!

 Sylwia Lipińska

 

Gniazdo” z Kargowej na kajakach

7. lipca 2015 r.

We wtorek 7 lipca 2015r. dzięki inicjatywie i zaangażowaniu pani Violetty Radwańskiej oraz dzięki
p. Jerzemu Jaszczakowi i członkom Stowarzyszenia Lubuski Klub Turystyczny AGROŚ odbył się spływ kajakowy dla wychowanków świetlicy „Gniazdo” w Kargowej. Imprezę zaplanowano i zorganizowano na trasie Kargowa – Smolno Wielkie. Emocje były ogromne, bo prawie nikt z nas dotychczas nie uczestniczył w prawdziwym i pełnym spływie kajakowym. Zastanawialiśmy się czy damy radę, najbardziej bała się p. Jola Jaworska, której przypadła w udziale opieka nad naszą „grzeczną, wspaniałą i ułożoną grupą”. Spływ rozpoczął się od przeszkolenia nas wszystkich odnośnie tego jak należy prawidłowo zachowywać się na wodzie i obsługiwać wiosła ;-) . Zajęliśmy miejsca w kajakach i ruszyliśmy. Początek trasy był trudny, ponieważ Obrzyca do Chwalimia była mocno zarośnięta różnymi roślinami wodnymi. Słońce uparło się na nas, świeciło nam prosto w twarz. W Chwalimiu, niektórzy dostali małpiego rozumu i zaczęli chlapać wodą. Biedna p. Jola płynęła na końcu. Co nas dogoniła to jej zwialiśmy. Ona wcale nie uważa, że była biedna, bo ponoć na końcu można było spokojnie podziwiać przyrodę i się relaksować. Dobra, dobra… A co miała powiedzieć? Płynęliśmy, płynęliśmy i nawet nie przypuszczaliśmy, że do Smolna może być tak daleko. Kiedy po półtorej godzinie na naszych rękach pojawiły się pierwsze pęcherze okazało się, że będziemy płynąć jeszcze godzinę. Było trudno, ale pięknie. Było warto. Wrażenia naprawdę wyjątkowe i niezapomniane. Na mecie czekały na nas słodycze, które dopełniły naszej radości. Na końcu umyliśmy kajaki, posprzątaliśmy po sobie teren i… wróciliśmy do domu. Dziękujemy wszystkim, dzięki którym mogliśmy przeżyć taką przygodę.

Gniazdowscy

 

Komentowanie wyłączone.