FOTOGALERIA 2016

Świnoujście 9-10 kwiecień 2016

Wiosenna wycieczka rowerowa na wyspę Uznam, czyli do Świnoujścia i okolic otworzyła sezon turystyczny 2016. 5 osobowa ekipa klubowiczów skorzystała z kwatery zaprzyjaźnionej z klubem osoby, dzięki temu koszty ograniczyły się do wyżywienia, zrzutki na paliwo do busa i zakupu pamiątek. W pierwszym dniu przy wspaniałym wiosennym słońcu wycieczka do niemieckiej części wyspy Uznam czyli ścieżką rowerową do kurortu Ahlbeck i dalej na klif w pobliżu Heringsdorf. W drugiej części dnia krótki wypad do Fortu Gerharda w prawobrzeżnej części Świnoujścia z widokiem na terminal gazowy. Następnego dnia zdecydowaliśmy się zwiedzić na rowerach Szczecin. Czasu było niewiele, ale najciekawsze miejsca w Szczecinie, czyli:Wały Chrobrego, Stare Miasto, Zamek Książąt Pomorskich, Filharmonię z finałem na Jasnych Błoniach przy instalacji Hasiora.

 

Dojca – początek szlaku 4 maj 2016

W przewodniku turystyczno-przyrodniczym „Dolina Dojcy” autorstwa Pań Małgorzaty Buda i Renaty Magdans napisano: „W latach 60-tych i 70-tych XX wieku rzeka Dojca była znanym szlakiem kajakowym. Na odcinku między Kuźnicą Zbąską a ujściem rzeki do Północnego Kanału Obry organizowano, cieszące się sporym zainteresowaniem, spływy kajakowe. W kolejnych latach, w związku z pogarszającymi się warunkami hydrologicznymi, atrakcyjność Dojcy dla wodników znacznie zmalała. Obniżenie poziomu wody, liczne powalone drzewa oraz kępy roślin szuwarowych utrudniały, a w końcu uniemożliwiły, pokonanie trasy na niektórych odcinkach – ruch kajakowy na Dojcy praktycznie ustał. Nieliczni śmiałkowie podejmowali próby pokonania rzeki kajakiem najczęściej na odcinku od Jeziora Wolsztyńskiego do Starego Młyna. Powyżej tego miejsca rzeka była niedrożna”. Nasz klub wielokrotnie organizował spływy Dojcą na odcinku nawet powyżej Starego Młyna, czyli z Ruchockiego Młyna. Niski stan wody nie zachęcał do penetrowania kajakiem górnego odcinka rzeki. Niski stan wody na Dojcy utrzymuje się z reguły przez cały sezon kajakowy. Obserwowaliśmy od wczesnej wiosny poziom wody w górnym odcinku w okolicach Kużnicy Zbąskiej i po obfitych opadach deszczu na początku maja w końcu spławiliśmy kajaki mając w planie dopłyniecie do Wolsztyna. Po 3 godz. spływ musieliśmy zakończyć przepływając zaledwie 3 km. Szlak okazał się nadzwyczaj uciążliwy. Płycizny na początku nie były problemem ale pokonanie odcinka prze las było prawdziwym wyzwaniem, czyli więcej przeciągania kajaków przez powalone drzewa, zarośnięte koryto krzakami i trzciną, niż wiosłowania. Nie poddajemy się i wiosną 2017 ciąg dalszy Dojcy.

 

Jeziorem Wonieść i Kanałem Obry z Zglińca do Kościana

8 maj 2016 r.

Spiętrzenie wody jazem w pobliżu wsi Gryżyna spowodowało zniknięcie pięciu naturalnych jezior a w ich miejsce powstał jeden duży zbiornik wodny o powierzchni 777 ha nazywany dziś Jeziorem Wonieść. Cały ten obszar objęty jest ochroną przyrody w ramach sieci Natura 2000. Obszar zbiornika jest cenną ostoją ptaków, chronionych dyrektywą ptasią. Dyrektywa obejmuje 26 gatunków, które spotykamy w ostoi, wśród których znajduje się podgorzałka, która ma tu jedno z nielicznych lęgowych stanowisk w kraju. Stosunkowo duże koncentracje osiąga tu zausznik, bączek, bąk, kropiatka, zielonka i wąsatka. Dobre miejsce do bytowania znalazł tu także żółw błotny, którego występowanie stwierdzono w Drzeczkowie. Jezioro Wonieść znajduje się na szlaku kajakowym Samicy Osieczyńskiej a nasz spływ rozpoczęliśmy w miejscowości Zgliniec za jazem spiętrzającym górny odcinek Samicy. W okresie wiosennym można spłynąć nawet z Osiecznicy do Kościana (28 km) ale szlak jest bardzo uciążliwy z uwagi na liczne przenoski, przeciąganie kajaka na płyciznach i trzcinowiska. Do połączenia z Obrą woda czysta i przejrzysta. Na Kanale Obry nieco gorzej. Przed jazem w parku miejskim wygodne miejsce do zakończenia spływu, będącym jedną z kilku przystani wodnych na szlaku kajakowym z Jurkowa do Kościana

 


Majówka 22 maj 2016

Zimny początek maja nie zachęcał do spływów, dwa wcześniejsze terminy zostały odwołane i dopiero druga połowa maja przyniosła kajakową pogodę. Odcinek szlaku Obrzycy z Wilcza do Kargowej to najpopularniejszy i dostępny niemal przez cały sezon kajakowy. Na plaży w Uściu możliwość zorganizowania ogniska, z czego uczestnicy majówki skwapliwie skorzystali.
 

 

Kanał Ołobok

maj-czerwiec-lipiec-sierpień 2016

Struga Ołobok dawniej była niewielkim ciekiem wodnym o długości ok. 30 km, która wypływała z jeziora Wilkowskiego k/Świebodzina i uchodziła do Odry w okolicach wsi Nietkowice. W latach 30-tych XX w., w czasie budowy umocnień tzw. Linii Zapór Niesłysz-Obra (obecnie MRU), rzeczkę zamieniono w forteczny kanał o długości 24 km mający swój początek nz J.Niesłysz. Na Ołoboku powstało 15 obiektów hydrotechnicznych: dziewięć jazów (w tym jeden tzw. zamek wodny w Ołoboku spiętrzający wody jeziora Niesłysz) i sześć mostów przesuwnych, z których część pełniła jednocześnie funkcje piętrzące. Utworzono sześć odcinków kanałów strategicznych o szerokości 20 m oraz osiem obszarów zalewowych. Spokojna rzeczka w każdej chwili mogła stać się przeszkodą wodną trudną do przebycia przez pojazdy przeciwnika. Dla ochrony mostów i jazów wybudowano po ich zachodniej stronie 19 schronów bojowych.

Dzisiaj kanał bywa wykorzystywany jako szczególnie ciekawy szlak kajakowy, umożliwiający poznanie zarówno walorów przyrodniczych doliny Ołoboku, jak również elementów hydrotechnicznych południowego odcinka fortyfikacji Międzyrzeckiego Rejonu Umocnionego. Szlak kajakowy Ołoboku należy do bardzo uciążliwych ze względu na wiele przeszkód (trzcinowiska, zwalone drzewa i budowle hydrotechniczne). Wymaga to częstego przenoszenia kajaków przez co na pokonanie kilku kilometrów potrzeba kilku godzin. W okresie lata dodatkowym utrudnieniem są silnie zarastające roślinnością wodną  zbiorniki zalewowe (stawy rybne).

Nasz klub od dawna przygotowywał się do ponownego spenetrowania tego niezwykłego szlaku kajakowego. Pływaliśmy tam wielokrotnie w latach 80-tych i 90-tych organizując spływy klubowe i Obozy Krajoznawczo-Przyrodnicze. Cały szlak podzieliliśmy na 4 etapy (jeden etap co miesiąc), z których najbardziej uciążliwym okazał się etap z Przetocznicy do Bródek (kilka km trzcinowisk) a najciekawszym odcinek z Ołoboku do Ciborza. Dużą atrakcją turystyczną na szlaku są bunkry znajdujące się przy każdym jazie oraz młyn wodny w Przetocznicy. Niezwykle uprzejmy właściciel młyna, Krzysztof Marchlewski, pozwala na zwiedzenie doskonale zachowanego młyna wodnego po wcześniejszym zgłoszeniu. Pan Krzysztof, prócz ogromnej wiedzy historycznej i umiejętności jej przekazania zwiedzającym, posiada przy młynie pasiekę. Znakomite miody są do nabycia w młynie. Poniżej zbiór fotografii ze wszystkich etapów spływu Kanałem Ołobok

 

Relacja z V Rowerowego Rajdu Stasia 25.09.2016

Piękny słoneczny poranek w niedzielę 25 września powitał uczestników 5 Rowerowego Rajdu Stasia. Na starcie zameldowało się 30 cyklistów ale nie ilość jest miarą jakości imprezy lecz klimat jaki tworzą uczestnicy rajdu. Podobnie jak w latach poprzednich licznie stawiła się rodzina Stasia Kobusińskiego i żona Grzesia Lisiewicza (niebawem minie pierwsza rocznica śmierci Grzesia). Niezawodni też są Ela i Janek Bergierowie ze Starej Tuchorzy, uczestniczący we wszystkich edycjach rajdu. Trasa liczyła 42 km w 90 % po drogach utwardzonych. Oczywiście, jak na poważnym rajdzie rowerowym, musiało być trochę „wertepów”. Liczne „zatrzymki” (pojęcie wymyślone przez 8-letnią Irminkę) pozwalały na regenerację sił, przyswajanie wiedzy krajoznawczej i historycznej. Najciekawsze „zatrzymki” były w rezerwacie przyrody „Tańczące sosny” w pobliżu Bełcza, na wydmie śródlądowej „Cypel”, przed pałacem w Bojadłach i na odnowionej ścieżce edukacyjno-przyrodniczej „Zakątki Karszyna”. Historię Bojadeł opowiedział nam Pan Włodzimierz Puchalski, emerytowany nauczyciel, autor wielu opracowań historycznych gminy Bojadła. Pisana historia wsi Bojadła datuje się na początek XIII w. ale słuchaczy zaintrygowały zupełnie współczesne zdarzenia historyczne. Otóż w Bojadłach po zakończeniu II wojny św. powstało pierwsze w Polsce kino wiejskie. Drugie zdarzenie dotyczyło czasów bardziej współczesnych. W latach 90-tych XX w. pałac w Bojadłach przeżywał chyba najgorszy okres w swojej długiej historii. Po kolejnej zmianie właściciela wnętrze pałacu zostało totalnie zdewastowane i rozszabrowane (sik! To niemal XXI w.). Okazało się, ze jednym z współczesnych szabrowników był kargowianin, który otrzymał za to zarzuty prokuratorskie. Obecnie pałac przeżywa swój renesans. Nowi właściciele zamieszkali w pałacu i wraz z Fundacją Pałac Bojadła sukcesywnie go odnawiają. Na ostatniej „zatrzymce” na tzw. „śniadanisku” w pobliżu Karszyna organizator sprawdził wiedzę jaką przyswoili uczestnicy rajdu. Po podsumowaniu odpowiedzi okazało się, że najwięcej zapamiętała Pani Iwona Żelak i to ona otrzymała w nagrodę piękną filiżankę z logo Gminy Kargowea a pozostali uczestnicy konkursu, atrakcyjne upominki ufundowane przez Nadleśnictwo Sulechów. Tą drogą organizator rajdu dziękuje Nadleśnictwu Sulechów za ufundowane zestawy upominkowe (w tym znakomite przewodniki turystyczne po lasach woj. lubuskiego) oraz firmie Mojeledy Sebastiana Fornalczyka z Kargowej za ufundowanie dla wszystkich uczestników rajdu kamizelek odblaskowych, dzięki którym byliśmy z daleka widoczni i przez to bezpieczniejsi. Dziękujemy wszystkim uczestnikom rajdu za to, że w tak fajny sposób utrwalają pamięć o naszych zmarłych przyjaciołach – Stasiu Kobusińskim i Grzesiu Lisiewiczu. Do zobaczenia na kolejnym rajdzie do gminy Kolsko, który jak powiedziała Dorota Lisiewicz, będzie „rozśpiewany i roztańczony” – tak jak to lubili Staś i Grześ.
Zarząd LKT „Agroś”

 

JESIENNA ODRA 2016

Spływ „Jesienna Odra” tradycyjnie zamyka sezon kajakowy w klubie (niedziela 16 października). Tym razem odcinek Odry z Głogowa do Bytomia (w planach było do Nowej Soli – ale za dużo szarości wokół). 24 km w 3 h. z przerwą na kanapkę. Po drodze mijanka z pchaczem – to rzadki widok na Odrze. Było fajnie ale zabrakło kolorów jesieni, szczególnie na renesansowym rynku w Bytomiu Odrzańskim. Głogów. Różowy most przez Odrę, podniesione z popiołów i gruzów Stare Miasto i zupełnie nowa marina (standard de lux).

 

Komentowanie wyłączone.