FOTOGALERIA 2013

Zimowy spływ kajakowy Obrzycą do tablicy papieskiej przy wypływie Kanału Dźwińskiego styczeń 2013

Rajd Rowerowy po Parku Narodowym „Ujście Warty” 13-14.04.2013 r.

Park Narodowy „Ujście Warty” powstał w 2001 r. i zajmuje powierzchnię 8074 ha. Położony jest przy zachodniej granicy Polski, w części Pradoliny Toruńsko-Eberswaldzkiej, zwanej Kotliną Gorzowską. Płaskie, rozległe obszary Parku znajdują się w obrębie terasy niskiej rzeki Warty. Przepływająca przez środek Parku Warta stanowi naturalną granicę między dwoma obszarami: Polderem Północnym oraz terenem zalewowym. Obszar zalewowy, to teren półnaturalny, na którym wahania poziomu wody dochodzą nawet do 4 m w skali roku, osiągając najwyższe wartości w miesiącach wiosennych: marcu-kwietniu. Polder Północny oddzielony jest od bezpośredniego wpływu wód Warty wałem przeciwpowodziowym zbudowanym równolegle do koryta rzeki. Poziom wód jest tam więc znacznie niższy niż na lewym brzegu Warty i stosunkowo stabilny.
Obecny krajobraz Parku to mozaika łąk, pastwisk, turzycowisk i trzcinowisk. Istniejące tu aktualnie zbiorowiska roślinne są typowe dla zagospodarowanych rolniczo dolin dużych rzek nizinnych. Do pierwotnego charakteru roślinności nawiązują zarośla wierzbowe, wykształcające się wtórnie przy korycie Warty zbiorowiska lasów łęgowych, a także pojedyncze, okazałe wierzby i wiązy.
Na obszarze Parku Narodowego „Ujście Warty” zaobserwowano ponad 270 gatunków ptaków, z czego lęgi stwierdzono u więcej niż 170 gatunków. Kilkanaście z nich figuruje w Polskiej Czerwonej Księdze Zwierząt, np.: bączek, ohar, cyraneczka, mewa mała, kulik wielki.
Wiele, z bytujących w Parku, ptaków uznano za „gatunki specjalnej troski” zgodnie z tzw. Dyrektywą Ptasią – jednym z dwóch dokumentów, na których opiera się europejska sieć obszarów chronionych NATURA 2000. Spośród 190 gatunków ptaków wymienionych w Dyrektywie, w Parku stwierdzono 78. Są to zarówno ptaki lęgowe na tym obszarze, np.: bąk, ślepowron, derkacz, kropiatka, rybitwa czarna, rybitwa białoczelna, wodniczka; jak i przebywające tu w okresie migracji: siewka złota, błotniak zbożowy, czy zimowania: łabędź krzykliwy, łabędź czarnodzioby.
Rozlewiska i łąki Parku Narodowego „Ujście Warty” to znaczące na mapie Europy miejsce dla ptaków – nie tylko w sezonie lęgowym, ale również w innych okresach: podczas pierzowiska, w trakcie migracji. Zatrzymują się tu liczne ptaki siewkowe, np.: łęczaki, brodźce śniade, bataliony. Jesienią nadwarciańskie łąki obejmują we władanie gęsi, których jest wówczas zwykle 60 – 80 tys. (a maksymalnie nawet 200 tys.). W stadach arktycznych gęsi dominują gęsi zbożowe (ptak uznany za symbol Parku, znajdujący się w logo). Park to również ważne miejsce zimowania wielu gatunków np.: łabędzi krzykliwych i niemych, bielików.
Tak nieprawdopodobnie dużej ilości i różnorodności ptaków nie spotyka się w zbyt wielu zakątkach naszego kraju. Niekiedy, w ciągu jednego dnia odnotowywano tu 250 tys. ptaków. Nic więc dziwnego, że nadwarciańskie rozlewiska objęte są ochroną w ramach Konwencji Ramsar.

HISTORIA

Obszar obecnego Parku Narodowego „Ujście Warty”, ze względu na naturalne warunki (zabagniony, niedostępny teren), bardzo długo pozostawał prawie niezamieszkały. Dopiero od drugiej połowy XVIII w. rozpoczęły się na tym terenie, przeprowadzane na wyjątkowo szeroką skalę, prace regulacyjno-melioracyjne, które wywarły istotny wpływ na obecne walory przyrodnicze Parku. Pozostałością po tych pracach jest m.in.: obecna sieć hydrologiczna doliny dolnej Warty wraz z systemem urządzeń i struktur melioracyjnych, wśród których można znaleźć ciekawe obiekty hydrotechniki. Większość najcenniejszych zabytków kultury znajduje się jednak poza granicami Parku. Region Ujście Warty to miejsce o wyjątkowo burzliwej i mało znanej historii. Przez kolejne stulecia zmieniali się tu władcy, religie i całe narody. W okolicach można napotkać ślady po tajemniczych zakonach joannitów i templariuszy, liczne fortyfikacje, pozostałości po potężnych zabudowaniach twierdzy kostrzyńskiej, miejsca męczeństwa i pól bitewnych.

źródło: www.pnujsciewarty.gov.pl

Spływ kajakowy na otwarcie sezonu 21.04.2013

Kanał Dźwiński – Obrzyca

Kanał Dźwiński łączy Obrzycę z Północnym Kanałem Obry i dalej Obrą. Jest fragmentem popularnego Lubuskiego Szlaku Wodnego. Na długości 6,5 km znajdują się 3 zastawki , z których 2 wymagają krótkich przenosek. Ostatnio do pokonania jest naturalny próg zbudowany przez bobry a spiętrzający lustro wody niemal o 1 m. Ciekawostka historyczna jest to, że 28 lipca 1960 r. kanałem „przepływał” bp Karol Wojtyła, późniejszy papież Jan Paweł II. O tym jak trudne było pokonanie kanału świadczy zapis w kronice tego spływu „28 lipca jez. Wilczkowo – straszliwy Kanał Dźwiński – Jez. Chobienickie”. To wydarzenie jest upamiętnione okazałym kamieniem ufundowanym przez mieszkańców Kargowej. Przez kilkadziesiąt lat rzeczywiście niemożliwe było płynięcie z uwagi na brak wody i niemal całkowite zarośnięcie. Dopiero w 2008 r. z inicjatywy ówczesnego wicemarszałka województwa lubuskiego, Sebastiana Ciemnoczołowskiego, kanał wyczyszczono i poszerzono, tym samym udostępniając go ponownie dla kajakarzy. Od tego czasu kanał jest co roku oczyszczany przede wszystkim z roślinności nadbrzeżnej i tylko w upalne, suche lato lepiej nie skracać drogi na Obrę, tylko płynąć do Kargowej i  stamtąd przewieźć kajaki do Kopanicy. Największym i bardzo nieprzyjemnym utrudnieniem płynięcia kanałem jest śmierdzący zator (lepiej nie mówić z czego) za wypływem rowu z oczyszczalni ścieków komunalnych w Kargowej. 

 II Rowerowy Rajd Stasia 02.06.2013

 

Już po raz drugi entuzjaści dwóch kółek w minioną niedzielę 2 czerwca spotkali się na Rynku w Kargowej aby uczcić pamięć naszego kolegi i przyjaciela, zmarłego dwa lata temu, Stasia Kobusińskiego. Pomimo kiepskiej prognozy pogody aż 31 cyklistów (17 z Kargowej, 5 z Wolsztyna, 1 z Obry, 4 z Zielonej Góry, 2 z Starej Tuchorzy, 1 z Wielkiej Wsi, 1 z Sulechowa) pojawiło się aby poznać najciekawsze miejsca w Gminie Kargowa i w gminach ościennych. Tegoroczny rajd odbył się pod hasłem „Szlakiem rezerwatów i pomników przyrody”, nie zabrakło też akcentu historycznego. Trasa rajdu liczyła 34 km i wiodła przez miejscowości Karszyn , Siadcza, Bełcze, Susłów, Uście, Wilcze z metą w Obrze Dolnej.

Pierwsze przejechane metry skierowane były na cmentarz parafialny gdzie przy grobie Stasia odmówiono modlitwę i zapalono znicze. Następnym punktem rajdu był kościół filialny Parafii Kargowa w Karszynie pw. św. Jadwigi Śląskiej, gdzie przedstawiono informację o ofiarach zbrodni wojennej sprzed 68 lat. W styczniu br. została odsłonięta tablica upamiętniająca wydarzenie zastrzelenia przez żołnierza sowieckiego 13 mieszkańców Karszyna, w tym 4 dzieci. Następnym etapem rajdu był niezwykły las w pobliżu Bełcza w gminie Bojadła, z uwagi na osobliwe kształty pni i koron, nazwany powierzchniowym pomnikiem przyrody „Tańczące sosny”. Na temat powstania tego niezwykłego lasu niewiele wiadomo, ale przypuszcza się, że jest wytworem celowej działalności człowieka z myślą o wykorzystaniu „pokrzywionych” drzew do celów gospodarczych, np. do budowy łodzi rybackich, wielkich kadzi, sprzętów gospodarstwa domowego. Pierwszym dłuższym miejscem odpoczynku przy kawie i pysznym cieście drożdżowym z rabarbarem była wiata na leśnej ścieżce dydaktycznej zwana „Śniadaniskiem” w leśnictwie Karszyn. W pobliżu tego miejsca znajduje się rezerwat rzadkiej paproci Długosza Królewskiego oraz dąb będący potomkiem jednego z najstarszych drzew w Polsce, dębu Chrobrego z Piotrowic k/Przemkowa. Dłuższa przerwa była też okazją do przekazania przez Pana Jerzego Wirskiego z Sulechowa informacji o życiu bocianów w gminie Kargowa. Na ostatnim etapie rajdu dwa krótkie przystanki na moście na Obrzycy w Uściu i przy użytku ekologicznym „Diabelski dołek ” w pobliżu Obry Dolnej. Na mecie w świetlicy wiejskiej grupę rowerową melodią zagraną na akordeonie powitał Sołtys Michał Zielonka. Smaczna grochówka dopełniła świetny nastrój uczestników rajdu. Ostatni punkt programu to konkurencje rekreacyjne przygotowane przez organizatorów rajdu, Grzegorza Lisiewicza z Gminnego Ośrodka Kultury z Kargowej i Jerzego Jaszczaka z Lubuskiego Klubu Turystycznego „Agroś” z Kargowej. Konkurencje rozegrano w „Rzeźbiarskim Zakątku” w Obrze Dolnej. Zwycięzcy otrzymali praktyczne upominki a na zakończenie ulubione zajęcie dzieci (nie tylko), pieczenie kiełbasek na ognisku. Wspólna fotografia zakończyła (pod wyraźnym duchowym wsparciem Stasia Kobusińskiego – przez cały rajd nie spadła ani kropla deszczu). Specjalne podziękowania od organizatorów i uczestników rajdu dla firmy Zakład Elektroinstalacyjny Sebastian Fornalczyk z Kargowej za ufundowanie nagród , pieczywa i kiełbasek na ognisko; dla firmy reklamowej Al Bis Andrzej Lipski z Kargowej za wykonanie specjalnych naklejek na rowery.

Tekst: Jerzy Jaszczak

Zdjęcia: Grzegorz Lisiewicz

Spływ edukacyjny dla Gimnazjum w Kargowej

17 czerwca 2013

 

Ziemia Lubuska posiada szereg walorów turystycznych. Bogata flora i fauna, czyste wody jezior i rzek, łagodny klimat, liczne zabytki pozwalają na realizację różnych form turystyki. Doskonałe warunki do wypoczynku znajdą zwolennicy turystyki wędrownej (kwalifikowanej), na których czekają ciekawe zabytki, liczne szlaki piesze, rowerowe i wodne. Gmina Kargowa położona w środkowo- wschodniej części woj. lubuskiego skupia w sobie wszystkie te walory. Przepływająca przez gminę rzeka Obrzyca wraz ze swoimi dopływami stanowi atrakcyjny szlak kajakowy, będący częścią Lubuskiego Szlaku Wodnego. W ostatnich latach Obrzyca stała się miejscem licznych spływów dla turystów z Zielonej Góry, Dolnego Śląska, Wielkopolski. Jej atutem jest czysta woda, malowniczy krajobraz i dobra infrastruktura turystyczna. By zachęcić mieszkańców naszej gminy do korzystania z dobrodziejstw, które dała nam natura, władze naszej gminy w 2011 roku przywróciły dawną świetność kąpieliska nad Obrzycą a Lubuski Klub Turystyczny „Agroś” z Kargowej powrócił do realizacji programu promocji turystyki kajakowej dla dzieci i młodzieży z naszej gminy. Obecnie realizowany jest drugi cykl ( pierwszy w roku 2012) zadania publicznego pn.„Poznajemy szlaki kajakowe gminy Kargowa”. Zadanie w części dotyczącej spływów dla młodzieży gimnazjalnej i szkoły podstawowej w całości jest finansowane z budżetu gminy

W miniony poniedziałek 17 czerwca odbył się pierwszy spływ dla młodzieży z gimnazjum. Trasa spływu liczyła 15 km i wiodła Południowym Kanałem Obry (p. dopływ Obrzycy) ze Świętna do j. Rudno i dalej Obrzycą do Kargowej. W spływie uczestniczyło 39 gimnazjalistów i 6 opiekunów. Na starcie komandor spływu, Jerzy Jaszczak, przedstawił informacje o szlaku oraz zasady bezpiecznego korzystania z wód i techniki pływania kajakiem. Te informacje miały być pomocne przy rozwiązaniu testu, który zaplanowano na koniec spływu. Na przerwie w Uściu odbyła się konkurencja sportowa – wyścig kajakowy. W eliminacjach wzięli udział wszyscy uczestnicy. Do finału zakwalifikowało się 6 osad. W finałowym wyścigu, który polegał na starcie z brzegu, ominięciu przeszkody i przepłynięciu 300 m zwyciężyła obsada Krystian Lorenc i Adam Sarbok, 2 miejsce Tatiana Tuzik i Oskar Krzyżostaniak, 3 miejsce Nikola Szułcik i Mateusz Kamiński. Po 5 godz. od startu uczestnicy dotarli (niektórzy z wielkim trudem i pewnie z odciskami) na plażę w Kargowej. Tu czekała gorąca grochówka przygotowana przez bar Pana Andrzeja Gintera. Na podsumowanie miał się odbyć konkurs z wiedzy krajoznawczo-przyrodniczej uzyskanej w trakcie spływu, ale się nie odbył bo „zniknęły” pytania. Uzgodniono, że konkurs jednak się odbędzie na długiej przerwie w dniu 26 czerwca wraz z wręczeniem nagród za udział we wszystkich zadaniach.

Organizator składa wielkie podziękowania dla opiekunów spływu: Leszkowi Czerwowi, Monice i Jankowi Iwanów, Oli Walczak i Jurkowi Wirskiemu, których pomoc i troska o uczestników sprawiła, że wszyscy bezpiecznie dopłynęli na metę w Kargowej. Serdeczne podziękowanie dla dyrektora Leszka Radoma, który niezwykle sprawnie przygotował weryfikację uczestników.

Tekst i zdjęcia: Jerzy Jaszczak

Spływ edukacyjny dla Szkoły Podstawowej w Kargowej

21 czerwca 2013

 

Rzeka Obrzyca, o długości 69,9 km jest prawym dopływem środkowej Odry. W górnym biegu przepływa przez kilka urokliwych jeziorek by wpłynąć do zatoki J. Sławskiego we wsi Radzyń. Przepływa przez niemal całe J. Sławskie (828 ha, głębokość 12,3, długość 9,2 km, 4 wyspy). Szlak kajakowy o długości 47 km rozpoczyna się we wsi letniskowej Lubiatów. Dalej rzeka kieruje swój leniwy nurt na zachód przepływając przez Konotop. W okolicach Jesiony wpływa do ostatniego jeziora na szlaku – Jeziora Rudno. Kolejne miejscowości to Uście, Kargowa, Chwalim, Smolno Wielkie, Podlegórz, Radowice, Górzykowo i w pobliżu wsi Cigacice wpada do Odry na 471 km. Rzeka przepływa przez 4 powiaty i 6 gmin. Dopływy Obrzycy będące szlakami kajakowymi to Południowy Kanał Obry (wpada do J.Rudno), Obra Leniwa (przepływa przez Babimost) i Kanał Obrzycki(początek w Konotopie). Na całym szlaku Obrzycy czysta woda zachęcająca do kąpieli.

Piątek 21 czerwca był kolejnym upalnym dniem, ale dla uczestników spływu edukacyjnego – dzieci z klas IV Szkoły Podstawowej w Kargowej i ich opiekunów, to był wymarzony dzień na pływanie kajakiem. Dla 60 wodniaków do pokonania było 10 km z Kargowej do Wojnowa, Obrzycą z nurtem i Obrą Leniwą pod prąd z metą w Ośrodku Wypoczynkowym Pani Anny Aleksandrowicz w Wojnowie. Po drodze 2 krótkie przerwy w Chwalimiu na przepytanie uczestników z wiedzy zapamiętanej na odprawie w Kargowej i dłuższa przerwa w gospodarstwie rybackim Pana Grzegorza Kozy w Wojnowie. Tam dzieci, dzięki uprzejmości Pana Grzegorza, miały wyjątkową okazje poznać „od kuchni” pracę współczesnego rybaka, który nie tylko odławia dorodne okazy ryb z J. Wojnowskiego, ale również produkuje narybek do zarybiania tego jeziora, hoduje ryby akwariowe, kwiaty do oczek wodnych. Na zakończenie spotkania dzieci otrzymały „porcję” narybku sandacza, którą wpuszczono do j.Wojnowskiego. Podsumowaniem spływu był wyścig kajakowy na dystansie 150 m, który wywołał ogromne emocje sportowe a po nim oczekiwana kąpiel w wyjątkowo czystej wodzie jeziora. Zwycięskie załogi uhonorowane zostały upominkami a wszystkie dzieci lodami ufundowanymi przez Panią Anię Aleksandrowicz. Pożywna zupa jarzynowa i ognisko z pieczeniem kiełbasek zakończyły spływ. Autokarem dzieci wróciły do Kargowej.

Realizacja imprezy była możliwa dzięki wsparciu finansowemu gminy w ramach zadania publicznego pn „Poznajemy szlaki kajakowe Gminy Kargowa” skierowanego dla dzieci i młodzieży z kargowskich szkół.

Organizator spływu, Lubuski Klub Turystyczny „Agroś” z Kargowej, tą drogą składa podziękowanie Pani Ewie Herbik, Grażynie Omieczyńskiej, rodzicom i opiekunom, dzięki którym spływ był udany i w każdym momencie bezpieczny.

Tekst i zdjęcia: Jerzy Jaszczak

III Spływ Kajakowy „Papieskim śladem” 15.08.2013 r.

 

Minęły dwa lata od podniosłej uroczystości upamiętniającej odsłonięcie pamiątkowej tablicy związanej ze spływem bp.Karola Wojtyły w lipcu 1960 r. i poświecenie kamienia „Papieskiego” upamiętniającego beatyfikację Jana Pawła II. Miejsce to znajduje się przy moście drogowym nad Kanałem Dźwińskim za rogatkami Kargowej w kierunku na Jaromierz Stary. Podtrzymując pamięć o tamtych wydarzeniach już po raz trzeci Lubuski Klub Turystyczny „Agroś” z Kargowej zorganizował spływ kajakowy szlakiem, którym kiedyś płynął bp. Karol Wojtyła ze swoimi studentami. Co roku organizator modyfikuje trasę spływu pokazując uczestnikom walory Obrzycy i miejsca zaznaczone „papieskim śladem”. W tym roku trasa spływu zaczęła się nad J.Wilcze, w pobliżu miejsca gdzie Karol Wojtyła biwakował w dniach 26-27 lipca 1960 r.

Spływ w dniu 15 sierpnia już tradycyjnie rozpoczyna się zbiórką uczestników na placu przed Ratuszem w Kargowej. W bieżącym roku uczestników powitał nowy prezes klubu „Agroś”, kol. Piotr Napierała. Na trasie do Wilcza autokar zatrzymał się przy kamieniu „Papieskim”, aby wspólnie z ks. Marcinem Bobowiczem z parafii kargowskiej pomodlić się i oczywiście zaśpiewać ulubioną pieśń oazową Karola Wojtyły, Barkę. Tradycją spływu jest też udział w mszy św., która tym razem miała miejsce w kaplicy w Wilczu. Wzmocnieni błogosławieństwem kajakarze wyruszyli na szlak z plaży przy barze „Motor”. Do pokonania 12 km trasy łatwej i malowniczej z metą na kargowskiej „copacabanie”. Pierwszy kilometr szlaku wymagał dobrej współpracy załogi kajaka, ponieważ trzeba było pokonać ciek łączący j.Wilcze z J.Rudno. Niski drewniany mostek, trzciny i gałęzie drzew wymagały koncentracji i sporej sprawności. Okazało się, że prawie wszyscy kajakarze świetnie sobie poradzili, a pozostali też musieli ten odcinek przepłynąć. Przerwa na plaży w Uściu była okazją, przy kawie i cieście, do rozwiązania testu z wiedzy o regionie i szlaku kajakowym Obrzycy. Jeszcze jeden test, tym razem sprawnościowy, czekał kajakarzy na jazie w Uściu. Skok z jazu. Skok zaliczyli prawie wszyscy a ci co się bali po prostu kajak przenieśli. Po sporym wysiłku, którym jest na pewno wiosłowanie, organizm upomina się o uzupełnienie „zużytej” energii. Najlepszym sposobem jest duża porcja ciepłej, kalorycznej zupy – tym razem przygotowanej przez bar Pana Andrzeja Gintera z Kargowej. Komu było mało, uzupełniał energię pieczoną kiełbaską na ognisku. Podsumowaniem było ogłoszenie wyników testu i wręczenie upominków dla 3 najlepszych załóg oraz pamiątek dla wszystkich dzieci uczestniczących w spływie. Kazdu z uczestników spływu zabrał do domu specjalny długopis ufundowany przez Gminna Komisje Rozwiązywania Problemów Alkoholowych w Kargowej.

Tegoroczna edycja spływu zgromadziła na starcie 67 spływowiczów, w tym 12 dzieci. Komandorem spływu był Izydor Jaszczak, niedawny uczestnik szkolenia na instruktora turystyki kajakowej. Wśród uczestników największą część stanowili mieszkańcy gminy Kargowa, co organizatorom daje szczególna satysfakcję skuteczności efektów promocji turystyki kajakowej w naszej gminie. Realizacja imprezy była możliwa dzięki wsparciu finansowemu gminy w ramach zadania publicznego pn „Poznajemy szlaki kajakowe Gminy Kargowa” a także sponsoringu przez firmę elektroinstalacyjną Pana Sebastiana Fornalczyka z Kargowej.

Tekst i zdjęcia: Jerzy Jaszczak

Spływ na zakończenie gorącego lata 2013  Czerna i Kwisa  21-22.09.2013

 

Czerna Wielka, lewy dopływ Bobru o długości 71,9 km. Rzeka wypływa ze źródeł w Pogórzu Izerskim, na południowy zachód od wsi Gierałtów. Płynie przez Bory Dolnośląskie zasilana przez swoje główne dopływy Ziębinę i Czerną Małą (lewe). Na odcinku długości ok. 20 km od połączenia z Czerną Małą w Iłowej aż do ujścia do Bobru w Żaganiu, rzeka nosi nazwę Czerna. Bardzo ładna i niestety (lub -stety) zwałkowa o szerokości od 3m ( w górnym) do 15m (w dolnym biegu), płynąca kilometrami przez bezkresne lasy, silnie meandrująca i podmywająca brzegi. Spływ rozpoczęliśmy w Iłowej przy moście w parku dworskim. Obecnie trwają tam prace remontowe w ramach unijnego projektu „Pogranicze pięknieje – Rekompozycja Parku Dworskiego w Iłowej”. Więcej o historii parku na http://www.park.ilowa.pl/historia. Pierwszą niespodzianka na szlaku był remont mostu na końcu Iłowej a właściwe jego budowa od podstaw. Most techniczny uniemożliwił przepłyniecie więc pierwsza krótka przenoska. Za mostem kaskada po progach dawnego młyna. Tylko piszący ten tekst zdecydował się spłynąć i była niezła „jazda”. Zaraz potem próba pokonania pierwszej „zwałki”. Zwalone drzewo przy okazji zatrzymało cały „śmietnik” spływający z Iłowej. I to nie było przyjemne. Przed połączeniem z Czerną Wielką kolejny próg, który sprawnie pokonali wszyscy uczestnicy. Po połączeniu obu rzek nurt przyspiesza i w rzece coraz więcej drzew. Za autostradą zaczyna się kompleks leśny, który towarzyszy już do końca spływu. Las jest przepiękny z przewagą drzew liściastych. Dość często była okazja do bezpośredniego poznania tych gatunków – od korony do korzeni. Natura nie poskąpiła emocji wodniackich (niezliczone meandry, podmyte wysokie skarpy, szybki nurt). Cywilizacja także pozostawiła wiele śladów: prócz śmieci w okolicach Iłowej, kilka progów do spłynięcia, elektrownia wodna i fantastyczne wysokie 2 mosty kolejowe z długimi bystrzami. W okolicach Żagania monumentalne ruiny pewnie jakieś fabryki i nieczynny kanał dawnej elektrowni lub młyna. Na etapie tylko dwa miejsca do odpoczynku: w Czernej i Żagańcu. Pokonanie 22 km zajęło 9 godz. Obyło się bez wywrotek ale ze względu na podwyższony stan wody szanse były duże. Spływ kończyć przy pensjonacie Bartosz ale bezpieczniej przy elektrowni wodnej (ujście z prawej przed progiem).

Komentowanie wyłączone.