LATA 1996 – 2000

 

VI Letni Obóz Krajoznawaczo-Przyrodniczy „Rybaki’96″

Obóz został zlokalizowany nad Północnym Kanałem Obry w pobliżu wsi Mała Wieś, gmina Siedlec. Obóz odbył się w terminie 24.06-7.07.1996 r. z udziałem 31 uczestników (dzieci w wieku 9-15 lat). Dzięki nowej lokalizacji organizator mógł realizować nowe pomysły z zakresu wiedzy krajoznawczo – przyrodniczej. W trakcie obozu odbyły się wycieczki piesze po najbliższej okolicy z rozpoznawaniem drzew, krzewów i ziół zakończonych konkursem wiedzy przyrodniczej (rysunkowy i tekstowy; wycieczki rowerowe do Kargowej i Obry; spływy kajakowe połączone z obserwacjami przyrodniczymi ptactwa wodnego i roślinności wodnej; spotkanie z leśniczym Panem Andrzejem Łysiakiem było okazją do poznania sposobów ochrony lasu przed największymi zagrożeniami: ognień, choroby, śmieci. Uczestnicy pod kontrolą leśniczego wypieliły chwasty na uprawie a także wraz z wychowawcami wyzbierały śmieci w okolicznym lesie. Pogadanka z policjantami z wolsztyńskiej „drogówki” przydała się do dyscyplinowania uczestników wycieczek rowerowych. Odwiedziny rodziców były znakomitą okazją do zorganizowania turnieju sportowego w którym wspólnie rywalizowali w niełatwych konkurencjach sportowych. Każdy wieczór kończył się ogniskiem z podsumowaniem realizacji programu dnia. Śniadania i kolacje uczestnicy przygotowywali sami pod opieką wychowawców a obiady zamówiono w stołówce szkoły podstawowej w Kopanicy.Uczestnicy obozu: Marek Wawrzyniak, Łukasz Więcek, Piotr Charyna, Anna Wrońska, Ewelina Ciechocińska, Radosław Stojek (Zielona Góra); Kamil Kubiak (Nowa Sól); Agnieszka i Weronika Jackiewicz (Szprotawa); Krzysztof i Ania Tarnowscy (Sulechów),Martyna Jaszczak, Błażej Danilkiewicz, Agnieszka Szczepaniak, Emil i Damian Dżumbelak, Izydor Jaszczak (Kargowa);Łukasz Kadziewicz, Rafał Karaczyn (Gorzów Wlkp.); Maciek i Barbara Wachman (Wolsztyn); Agnieszka Waligórska, Jacek Szlandrowicz, Jarosław Małolepszy, Karolina Klupś (Poznań); Jakub i Olga Ratajczak, Bartosz Łydka (Oborniki); Ewa i Iwona Kihn (Szamotuły). Kadrę obozu stanowili: Jerzy Jaszczak – komandor, Urszula Dzieża- wychowawczyni, Irena Jaszczak – wychowawczyni, Kazimiera Małolepsza – kwatermistrz.

Wycieczka do Wolińskiego Parku Narodowego 14-15.09.1996 r.

W latach 90-tych, kiedy nasze dzieci były w wieku szkolnym naszym klubowym nysa-nem 522 organizowaliśmy wiele wyjazdów w góry, nad morze lub do parków narodowych i krajobrazowych w zachodniej Polsce. Warunki podróży samochodem z bocznymi siedzeniami nie były komfortowe, ale chęć podróżowania i poznawania kraju te niewygody odstawiała na dalszy plan. Nyska miała jedną wielka zaletę – można nią było za rozsądne pieniądze w przewidywalnym czasie niemal wszędzie dojechać i więcej zobaczyć i zwiedzić. Trasa wycieczki: Kargowa – Międzyrzecz – Skwierzyna – Gorzów Wlkp. – Barlinek – Pyrzyce – Stargard Szczeciński – Maszewo – Nowogard – Kamień Pomorski – Międzyzdroje – Wolin – Kołbacz – Banie -Trzcińsko Zdrój – Chojna – Cedynia – Siekierki – Mieszkowice – Kostrzyn – Słubice – Krosno Odrz. – Kargowa. Uczestnicy wycieczki: Irena i Jurek Jaszczak z dziećmi Martyną i Izydorem oraz siostrzenicą Anią, Paweł Trzęsimiech z wnuczką Kornelią.

Wiosenny Rajd Górski Karkonosze 17-18.05.1997

 

Trasę na zdobycie szczytu Śnieżki rozpoczęliśmy w Karpaczu Górnym przy Świątyni Wang. Jest to drewniany kościół z XII wieku sprowadzony z Norwegii z miejscowości Vang. Obecnie to nie tylko atrakcja turystyczna, lecz także czynny kościół ewangelicki, w którym odbywają się nabożeństwa. Za kościółkiem szerokim trotuarem (będącym tez szlakiem rowerowym) doszliśmy do Koziego Mostku na Łomnicy. Niebieski szlak poprowadził nas do Kotła Małego Stawu, nad brzegiem którego stoi Schronisko Samotnia – jedno z najpiękniejszych miejsc w Karkonoszach. Schronisko jest obiektem zabytkowym zbudowanym pod koniec XIX wieku położonym nad brzegiem Małego Stawu na dnie kotła polodowcowego. Mały Staw jest drugim pod względem wielkości jeziorem w Karkonoszach, zajmuje powierzchnię do 3 ha, a jego głębokość sięga do 7 m. Od tego miejsca zaczęła się ostra wspinaczka w górę skalną ścieżką. Często na niej zatrzymywaliśmy się aby spoglądaćw dół ponieważ widok Małego Kotła z każdego miejsca jest inny ale zawsze imponujący. Po sporym wysiłku dotarliśmy do schroniska – Strzecha Akademicka. Jest to piękny budynek w typowym stylu górskich schronisk. Przy tym schronisku znajduje się węzeł szlaków niebieski i żółty. Dalej wędrowaliśmy żółtym szlakiem do Śląskiej Drogi, by zakończyć pierwszy etap na szczycie Śnieżki.Góra Śnieżka (1602 m n.p.m.) to najwyższy szczyt Karkonoszy oraz Sudetów. Skalny stożek zbudowany jest w głównej części ze skał metamorficznych zwanych hornfelsami, a od zachodniej strony, w swojej podstawie, z granitu. To właśnie jest podstawową przyczyną charakterystycznego kształtu Śnieżki. Budulcem głównej grani Karkonoszy jest mniej trwały granit. Stąd też pozostałe szyty Karkonoszy mają znacznie bardziej zabłocone kształty. Najbardziej niedostępne południowe zbocze, pocięte jest głębokimi żlebami. Od północy dominuje stromo opadający rumosz skalny, a od wschodu łagodnie schodzi do Słonecznej Doliny. Zbocza północne i południowe Śnieżki opadają stromo do dwóch głębokich dolin polodowcowych: Łomniczki i Obří důl. Wbrew powtarzanym często obiegowym opiniom Śnieżka nie jest wygasłym wulkanem. Wystająca 200 metrów ponad Równię, Śnieżka jest miejscem, z którego można podziwiać wspaniałe panoramy. Widoczność przy sprzyjających warunkach przekracza 200 km. Śnieżka jest miejscem gdzie można obserwować rzadko gdzie indziej spotykane zjawiska meteorologiczne jak ognie św. Elma, widmo Brockenu, czy Glorię. Kiedy tam byliśmy, takich atrakcji nie było ale dzięki przepięknej pogodzie widoki były też przepiękne. Powrót do Karpacza, by zdążyć przed zmrokiem, najkrótszym i najłatwiejszym szlakiem.

Wycieczka rowerowa na Wał Bukowiecki 29 maj 1997 r.

 

Bukowiec położony jest 10 kilometrów na południowy zachód od Międzyrzecza przy lokalnej drodze do Zbąszynka. Pierwsze wzmianki o wsi pochodzą z 1236 r. a pierwszymi znanymi właścicielami była rodzina Bukowieckich. W 1653 roku Bukowiec przeszedł na własność rodziny Unrugów, będących również właścicielami dóbr w Kargowej. Najciekawszym obiektem historycznym jest pozostałość po dawnym folwarku – neorenesansowy budynek bramny z 2 wieżami oraz 3 m figura św. Krzysztofa znajdująca się przy drodze w centrum wsi. O legendzie związanej ze św. Krzysztofem można więcej przeczytać na: http://www.kbroszko.dominikanie.pl/k.htm.

Wyjątkowo piękna jest okolica Bukowca, który leży na granicy strefy chronionego krajobrazu. Wysokie wzgórza tworzą tzw. Wał Bukowiecki ciągnący się pomiędzy Wyszanowem, Bukowcem i Lutolem Suchym, który stanowi lokalną kulminację moreny o wysokości do 133 m n.p.m. Kilka punktów widokowych znajduje się przy lokalnych drogach (do Międzyrzecza, Starego Dworu, Wyszanowa i Lutola Suchego). Wokół wzgórz duże obszary leśne z ukrytymi jeziorami. W pobliżu największe jest Jezioro Bukowiecko-Wyszanowskie powstałe ze spiętrzenia wód Paklicy w Skokach dla zbudowanego tam młyna. Okolice Bukowca to miejsce naszych częstych wycieczek rowerowych i spływów kajakowych rzeką Paklicą.

Spływ kajakowy Obrą 14-15.06.1997 r.

 

Obra stanowi główny odcinek Lubuskiego Szlaku Wodnego, jednego z najpopularniejszych szlaków kajakowych w Polsce, którym płynął w 1960 r. biskup Karol Wojtyła, późniejszy Papież. Spływy kajakowe tradycyjnie rozpoczyna się w Kopanicy ale powyżej tej miejscowości też można spływać kajakiem, lecz bieg rzeki stanowią tam skomplikowane systemy połączeń kanałami i przekopami (ok. 150 km) łączących tę rzekę ze środkową Wartą i Odrą. Obra jest rzeką nizinną, na wielu odcinkach skanalizowaną, wykorzystywaną do celów gospodarczych (np. elektrownia wodna w Bledzewie). Pod względem krajoznawczym szlak Obry przedstawia bardzo dużą wartość, jest bowiem przy nim wiele miejsc historycznych i zabytkowych (Zbąszyń, Międzyrzecz, Bledzew, Skwierzyna). W rzece i jeziorach na jej szlaku spotyka się obfitość najrozmaitszych gatunków ryb i ptactwa wodnego. Górny odcinek szlaku od Kopanicy do Trzciela stanowią w większości jeziora i jednocześnie granicę województw lubuskiego i wielkopolskiego. Dopiero za jeziorem Rybojady pojawia się nurt i rzeka na odcinku do Międzyrzecza silnie meandruje. Odcinek do Skwierzyny to prawdziwe wyzwanie dla wodniaków. Przybiera charakter dzikiej rzeki. Liczne przeszkody w wodzie w postaci powalonych drzew, szybszy nurt ,czysta woda to gwarancja przeżycia wodniackiej przygody. Od Kopanicy szlak liczy 157 km i na jego przepłyniecie potrzeba 7-10 dni. Na szlaku dużo dobrych miejsc do biwakowania i liczne wypożyczalnie kajaków. (więcej na: http://www.kargowa-kajaki.pl/?page_id=216).

Spływ Obrą, który odbył się w dniach 14-15.06.1997 r. z udziałem 16 osób to jedna z wielu imprez organizowanych w 1997 r. Odcinek Stary Dworek – Skwierzyna to ostatni, chyba najciekawszy i jednocześnie najtrudniejszy etap Obry. Do końca szlaku „tylko” 14 km ale z uwagi na liczne drzewa w korycie rzeki i miejscami wartki nurt, na przepłyniecie tego etapu praktycznie trzeba przeznaczyć cały dzień.

VII Letni Obóz Krajoznawczo-Przyrodniczy „Rybaki’97″ 30.06-13,07.1997 r.

W obozie wzięło udział 29 dzieci (12 dziewczynek i 17 chłopców) w wieku od 10-14 lat z woj.zielonogórskiego, poznańskiego, gorzowskiego i bialsko-podlaskiego. Po raz pierwszy w obozie uczestniczyło 19 dzieci. Obóz zlokalizowano przy ujściu Płn. Kanału Obry w pobliżu Małej Wsi w gminie Siedlec. Dzieci zakwaterowano w namiotach typu „iglo”. Przygotowano również 2 świetlice i stołówkę. Obiady dowożono ze szkolnej stołówki w Kopanicy a pozostałe posiłki przygotowywała kadra obozu przy współudziale dzieci. Uczestnicy przez cały obóz aktywnie korzystali ze sprzętu turystycznego (kajaki, rowery) oraz rekreacyjnego (stół do tenisa, boisko do siatki i piłki nożnej, badminton, gry świetlicowe). Dzięki sprzyjającej pogodzie (tylko raz deszcz uniemożliwił przeprowadzenie festynu rekreacyjnego dla odwiedzających rodziców) niemal dokładnie wg przyjętego programu odbyły się wszystkie zaplanowane imprezy obozowe. Nadprogramową imprezą był mecz piłki nożnej z dziećmi z pobliskiego Wąchabna a także przejażdżka konna wierzchem dzięki uprzejmości pana leśniczego z Wąchabna. Odbyła się również wycieczka na lotnisko w Babimoście. Obóz był dofinansowany przez Wydział Kultury, Sportu i Turystyki Urzędu Wojewódzkiego w Zielonej Górze kwota 3000,0 zł. Całkowity koszt obozy to kwota 8800,0 zł. Odpłatność uczestnika: 200,0 zł. W obozie uczestniczyli: Eryk Bocheński z Kargowej, Tomek i Kasia Kaczmarek z Kargowej, Mariusz Oklejewicz z Kargowej, Martyna i Izydor Jaszczak z Kargowej, Krzysiek Tarnowski z Sulechowa, Ewelina Ciechocińska z Zielonej Góry, Ania Wrońska z Zielonej Góry, Michał i Damian Urbaniak z Kargowej, Marek i Dariusz Tomczyk z Kargowej, Marta Bogutyn z Radzynia Podlaskiego, Klaudia Piątek z Kargowej, Adrian Syryca z Kargowej, Magdalena Mydlarz z Koziegłów, Natalia Jastrzab z Wolsztyna, Joanna Kulus z Wolsztyna, Marcin Horbowy z Kargowej, Wartosz Weiss z Wolsztyna, Paweł Kornaszewski z Kargowej, Maciej i Basia Wachsman z Wolsztyna, Wojtek Gąsiorowski z Poznania, Dominika Żygalska z Karszyna, Marek Krzemiński z Kargowej, Sylwia Nagadowska z Karszyna, Łukasz Kadziewicz z Gorzowa. Program obozu realizowala kadra w składzie: Jerzy Jaszczak – komandor, Irena Jaszczak – wychowawca, Lech Wachsman – wychowawca, Janusz Szymański – wychowawca, Roman Kadziewicz – kwatermistrz.

 

IV Ogólnopolski Rajd Rowerowy po Łuku Mużakowskim i Borach Dolnośląskich Łeknica’98 30.04-03.05.1998

To był kolejny rajd rowerowy zorganizowany przez WK PTTK z Krosna Odrzańskiego. Baza rajdu była w ŁĘKNICY (Szkoła Podstawowa). W trakcie 3 dni majowej wędrówki rowerowej przejechaliśmy  136 km, a najdłuższa trasa liczyła 76 km (Łęknica-Przewóz -Lipna-Gozdnica-Wymiarki-Łęknica). Najważniejszym elementem programu dnia rajdowego było zwiedzanie huty szkła w Wymiarkach w trakcie procesu produkcyjnego. Pozostałe dwa dni to krótsze wycieczki do kolorowych jeziorek w okolicach Łęknicy i do Parku Muzakowskiego po Polskiej i Niemieckiej stronie. W rajdzie uczestniczyło 12 osób: rodzina Jaszczaków, Mietek i Iwona Szarańscy, J.L. Obiedzińscy, Adrian Syryca, Michał Urbaniak, Tomek Brychcy i Marcin Horbowy.

Rajd rowerowy do Peitz w Niemczech

23.05.1998 r.

W ramach współpracy przygranicznej koordynowanej przez Urząd Wojewódzki w Zielonej Górze 7 osobową grupą w składzie: Jerzy Jaszczak, Mieczysław Szarański, Izydor Jaszczak, Martyna Jaszczak, Adrian Syryca, Michał Urbaniak i Marcin Horbowy pojechaliśmy na rajd rowerowy organizowany przez stowarzyszenie turystyczne z Peitz pn. 2. Lausitzer Tandemrallye. Wpisowe wynosiło 3 DM dla dorosłych a młodzież była za free. Naszą klubową nyską dojechaliśmy do Gubina i stamtąd na kołach do Peitz. By nie jechać główną szosą z Gubina do Peitz postanowiliśmy pojechać nieco na skróty przez lasy. Zaskoczeniem dla nas było zamknięcie dróg leśnych dla ruchu kołowego, w tym rowerów (lasy prywatne). Zamiast być szybciej, dotarliśmy w godzinę po starcie. Pomimo to wpisowe trzeba było uiścić ale w zamian dostaliśmy osobistego przewodnika, Norberta Nagela, który pokazał nam najciekawsze miejsca w okolicy Peitz. Kiedy dotarliśmy na metę nikogo z rowerzystów już nie było (może nie dotarli) ale za to było mnóstwo nagród i jedzenia, ponieważ na oficjalnym zakończeniu rajdu na rowerach była tylko nasza grupa i młodzież z gimnazjum w Peitz. Organizatorzy prześcigali się w wymyślaniu konkurencji i zabaw by „wypchnąć” te nagrody. W efekcie nasza młodzież wróciła do domu z sakwami wypchanymi różnymi gadżetami.W drodze powrotnej już bez kombinowania wróciliśmy do Polski jadąc szosą wzdłuż Nysy Łużyckiej. W sumie w tym dniu przejechaliśmy ponad 100 km.

Rowerowa Majówka 1-3.05.1999

Pierwsza wyprawa poza granice Polski, do Niemiec i Czech. Po stronie niemieckiej zwiedziliśmy ruiny zamku w Oyben a po stronie czeskiej dotarliśmy do Liberca. W wyprawie wzięło udział 16 osób. Uczestnicy rajdu: Irena, Jerzy, Martyna, Izydor Jaszczak, Mieczysław Szarański, Ewa, Piotr i Paweł Wysoczańscy, Ula Kruszyńska, Tomek Brychcy, Błażej Sawicki, Krzysiek „Orzełek” Tarnowski, Marcin „Cinek” Horbowy, Michał Urbaniak, Helena i Józek Jeton.

IX Wędrowny Obóz Krajoznawaczo-Przyrodniczy „LUBUSZ’99″

Wiosenny Spływ Kajakowy rzeka Drawą 5-6.06.1999

Rzeka Drawa ma niepospolite walory krajoznawczo-przyrodnicze, czego dowodem jest jej ochrona na prawie całej długości. Górna część rzeki objęta jest ochroną przez Drawski Park Krajobrazowy, środkowa i dolna zaś przez Drawieński Park Narodowy. Drawa jako szlak kajakowy, była znana w Europie w okresie międzywojennym, a pierwsze spływy po II wojnie światowej odbyły się w 1946 roku. Zmienność krajobrazu powoduje, że Drawa jest szlakiem bardzo malowniczym. Przepływając przez Pojezierze i Równinę Drawską w większości płynie wśród lasów zwanych Puszczą Drawską lub Puszczą nad Drawą. Częste zmiany charakteru rzeki z wąskiej na szeroką, z głębokiej na płytką, z leniwej na bystrą dodają jej specyficznego uroku. Drawa ma 185,9 km długości, powierzchnia dorzecza wynosi 3296,1 km2, wypływa z Jeziora Krzywego na wysokości 150 m n.p.m., położonego 7 km na południowy wschód od Połczyna Zdroju. Uchodzi zaś do Noteci poniżej Krzyża, na wysokości 28 m n.p.m. Jej średni spadek wynosi 0,61% przepływ 19 m3/s. Na prawie całej swej długości Drawa prowadzi wody czyste. Rzeka dzieli się wyraźnie na kilka części. W górnym biegu łączy 5 małych malowniczych jezior: Górne, Krąg, Długie, Głębokie i Małe, następnie przepływa przez jeziora: Prosino, Żerdno, Drawsko, Rzepowskie, Krosino, Lubie, Wielkoe i Małe Dębno. Do miejscowości Złocieniec rzeka jest objęta ochroną w ramach Drawskiego Parku Karjobrazowego. Od wypływu z jeziora Lubie do miejscowości Prostynia rzeka płynie przez teren poligonu wojskowego. Dowódca Jednostki Wojskowej 1965 (78-513 Oleszno k/Drawska Pomorskiego) udziela zgody na organizację spływów kajakowych na odcinku od jeziora Lubie do mostu na drodze Drawsko Pomorskie – Kalisz Pomorski.(http://www.glusko.info/drawa.htm)

Nasz spływ obejmował dolny odcinek Drawy z mostu w pobliżu osady Moczele do Starego Osieczna. Spływ odbył się przed oficjalnym sezonem kajakowym, więc bez natłoku kajakarzy mogliśmy poznać prawdziwe, dzikie oblicze rzeki. Do przepłynięcia 14 km z postojem na biwaku „Pstrąg”, przymusowym w Głusku (wywrotka) i na elektrowni Kamienna. (przenoska i zabawa ślizgu wzdłuż pochylni dla tratew). W spływie uczestniczyło 14 osób, m.inn: Krzysiek Urbaniak z synem Michałem, rodzina Jaszczaków, Ula Kruszyńska, Ewa Wysoczańska z synami Piotrem i Pawłem, Władek Malec i gościnnie z Wałcza Marian Pocentek z córką Anią

V Rodzinny Spływ Kajakowy Bobrem 3-15.08.1999

III Ogólnopolskie Przeprawy Kajakowe Kanałem Elbląsko – Ostródzkim Rychliki’99 i rajd Rowerowy po Ziemi Elbląskiej     21-26.08.1999

I REGIONALNA PREZENTACJA GOSPODARKI

10-11.06.2000 r.

Z inicjatywy 3 partnerów społecznych i gospodarczych: Lubuskiego Klubu Turystycznego „Agroś” w Kargowej, Unii Gospodarczej i Związku Pracodawców Miasta i Gminy Kargowa po kilku latach przymiarek udało się zrealizować pomysł na zaprezentowanie dorobku firm i organizacji z terenu gminy Kargowa i sąsiednich w 10 lat po transformacji gospodarczej i ustrojowej Polski. Prezentacja trwała 2 dni na terenie szkoły podstawowej w Kargowej. Uczestniczyło w niej ponad 20 firm i kilka organizacji społecznych. Prezentacja cieszyła się ogromnym zainteresowaniem mieszkańców Kargowej. W ciągu 2 dni stoiska odwiedziło ponad 600 osób.

VI Rodzinny Spływ Kajakowy rz. Pliszką 1-3.07.2000

Pliszka to szlak kajakowy dla wodniaków szukających mocnych wrażeń. Jest rzeką dziką i trudną (zwałkową), płynącą przez rozległe lasy Puszczy Rzepińskiej, z dala od cywilizacji.  Pokonanie choćby jednego etapu daje uczestnikom spływu taki bagaż wrażeń (i zdobytych umiejętności), że na długo zostaje w pamięci. Duży spadek wody (momentami charakter górski), liczne zakręty, bystrza, kamienie w wodzie i do tego jeszcze powalone drzewa, zmuszają nas do intensywnego wysiłku i myślenia, bo jego brak kończy się kąpielą w bardzo czystej ale  zimnej wodzie.

Tegoroczny spływ rodzinny zaplanowano na 2 etapy. W pierwszym dniu etap z Pliszki do Gądkowa Wielkiego to odcinek łatwy, na rozgrzewkę. Na szlaku 2 jeziora – zamulone Ratno i z zielonym zakwitem Wielicko. Drugi dzień to już prawdziwy hardcor. Etam z Gadkowa do Sadowa. Na tym ilość wrażeń zależna jest  od stanu wody.  Wody było mało, kamieni dużo a drzew jeszcze więcej. Za jazem młyna Kokoszka słynne zawalisko drzew (dłuuuga przenoska) i dopłynięcie do mostu w Sadowie (2 km) to wieczność. Światła wsi i wieczorne ujadanie psów obwieściło koniec spływu czyli 10 godz. na wodzie.

Uczestnicy spływu: rodzina Jaszczaków, rodzina Wysoczańskich, rodzina Radwańskich, K. Balcerak, U.Kruszyński i komandor spływu  M.Szarański.

Komentowanie wyłączone.