LATA 1990 – 1995

Wycieczka piesza na Wzgórza Dalkowskie 30-31.05.1992 r.

Celem wycieczki naszą klubową nyską były Wzgórza Dalkowskie ale po drodze zwiedziliśmy kilka interesujących miejsc. Pierwszym punktem był rezerwat Bukowa Góra w pobliżu Bobrownik k/Otynia. Utworzony w 1954 r., o powierzchni ok. 11 hektarów. Zajmuje strome zbocze porośnięte lasem mieszanym (buk, lipa, modrzew, grab, olsza) i iglastym – głównie świerkowym. Krawędzie wzniesienia przecinają liczne malownicze wąwozy: Dąbrowski, Odrzański, Krótki, Długi i Bukowy. Jest to wspaniały punkt widokowy na starorzecze Odry, łęgi i ujście Śląskiej Ochli. Na szczycie wzgórza wysadzony bunkier z okresu II wojny św. Kolejny przystanek to pałac w Zaborze. Historia obiektu sięga roku 1677. Powstał on z polecenia Johanna Heinricha von Duennewalda. Jak głosi legenda, pałac w Zaborze wybudowano za pieniądze pochodzące z okupu za tureckiego paszę, który był więźniem cesarskiego generała.Od zakończenia wojny, aż do pożaru w 1956 pałac podlegał pod resort rolnictwa. Po odbudowie lewego skrzydła pałacu, które ucierpiało podczas pożaru, powstało tam Prewentorium Przeciwgruźlicze dla Dzieci. W roku 1976 przeobraziło się w Sanatorium Dziecięce, które po reformie służby zdrowia w roku 1998 przemianowano na Centrum Leczenia Dzieci i Młodzieży. Tak jest do dnia dzisiejszego.(więcej na: http://fotomedia.republika.pl/historia/saabor.htm). Kolejny etap wycieczki to ruiny bastionowego zamku rycerskiego nad Odrą w Siedlisku z końca XVI wieku. Bastiony i kurtyny zostały dobudowane w początkach wieku XVII, w tym samym wieku zaczął być etapami przebudowywany na pałac. Zachowały się fragmenty kurtyny, murów budynku z XVI wieku oraz bastiony. Szczegóły bogatej historii tego zamku, położonego na skarpie odrzańskiej, poznamy na http://www.ziemialubuska.pl/185,36,,.html. Przemknęliśmy przez Nową Sól zatrzymując się na dłużej w Bytomiu Odrzańskim. Bytom Odrzański wzmiankowany był już w 1005 roku. Średniowieczny gród słowiański znany z obrony przed wojskami niemieckimi cesarza Henryka V w 1109 roku. Prawa miejskie w latach 1289 – 1504 roku. Bytom należał do Piastów śląskich. Od 1331 r. pod zwierzchnictwem Czech. Lata 1580 – 1618 to okres największego rozkwitu miasta za panowania Fabiana i Jerzego von Schönaichów. Od 1742 miasto należało do Prus; w XIX wieku posiadało kanalizację i wodociągi. W okresie II wojny światowej został zniszczony. Pomimo zniszczeń, odniesionych w czasie ostatniej wojny, Bytom Odrzański nie stracił swych walorów architektonicznych. Stare Miasto, położone na wysokim brzegu rzeki, zachowało sieć prostokątnych ulic, z dużym udziałem starej zabudowy. Usytuowany w centrum prostokątny rynek z siedemnastowiecznym ratuszem, od którego odchodzi 7 ulic, zalicza się do najładniejszych rynków w Polsce i jest chlubą miasta. Rynek otaczają starannie zrekonstruowane renesansowe stylowe kamieniczki z XVII i XVIII w. (każda w innym wystroju). Na rynku znajduje się fontanna z XIX w. z figurką chłopca. W pobliżu port rzeczny nad Odrą i widoczne przyczółki po moście drogowym przez Odrę, zburzonym pod koniec II wojny św.

Następnego dnia wyruszyliśmy na długą pieszą trasę z Mierzowa przez Górę św. Anny, Górę Jana, rezerwat Dalkowskie Jary, grodzisko na Kowalowej Górze i zeszliśmy do Dalkowa. W Dalkowie zwiedziliśmy zabytkową wieżę mieszkalną. Wieża mieszkalna w Dalkowie powstała w XVI w., jako druga po pałacu siedziba rodziny von Glaubitz. Po II wojnie światowej pełniła m.in. funkcję leśniczówki. W drodze powrotnej do domu zatrzymaliśmy się na obiad w kawiarni na Zamku w Kożuchowie.

W rajdzie uczestniczyło 11 osób: M.Szarański z córką Kasią, I.J.Jaszczak z dziećmi Martyną i Izydorem, P.Trzęsimiech z wnuczką Kornelią, Paweł i Jarek Dąbrowscy oraz Krzysiu Tarnowski. Naszym znakomitym przewodnikiem był Paweł Trzęsimiech.

Wycieczka piesza do Międzyrzeckiego Rejonu Umocnionego

4 kwiecień 1993 r.

Trasa: Kęszyca – Boryszyn. Uczestnicy: Stanisław Lisiewicz, Mieczysław Szarański, Jerzy Jaszczak, Władysław Malec, Ryszard Rzepowski, Tomek Figler, Krzysztof Połeć, Marek Gawroński, Kasia Krzemińska.

III Obóz Turystyczno-Krajoznawczy „Wąchabno’93″ 26.06-08,07.1993 r.

To już trzeci obóz organizowany dla dzieci w wieku 10-15 lat. Tym razem bazę obozu zlokalizowano nad malowniczym j. Wąchabskim w gminie Siedlec. W obozie uczestniczyło 33 dzieci i 5 osób kadry. Cele obozu to: rozwijanie potrzeby aktywnego wypoczynku; poznanie piękna krajobrazu i walorów przyrodniczo-turystycznych Ziemi Babimojskiej i Kotliny Kargowskiej; przestrzeganie zasad ochrony środowiska naturalnego oraz racjonalne korzystanie z dóbr przyrody; zdobycie sprawności z bezpiecznego korzystania z wód, szlaków wodnych i drogowych; zdobycie umiejętności pływania. Założone cele zostały zrealizowane poprzez: pokonywanie tras na rowerach i kajakach oraz pieszo pod opieka doświadczonych wychowawców; zwiedzanie zabytków kultury i przyrody; organizowanie i uczestniczenie w imprezach kulturalnych i rekreacyjnych; układanie przez uczestników bieżącego programu dnia i jadłospisu oraz współudział w przygotowywaniu posiłków. W czasie obozu codziennie odbywały się wycieczki wycieczki piesze lub rowerowe do okolicznych miejscowości a także wycieczki kajakowe po j. Wąchabskim i jeziorach na szlaku Obry. Uczestnicy poprzez dyżury sami przygotowywali śniadania i kolacje a obiady były przywożone ze stołówki szkolnej w Kopanicy. Jedną z wycieczek, zapamiętana przez uczestników na długie lata, była wizyta w Domu Pomocy Społecznej „Caritas” w Wielkiej Wsi. Uczestnicy obozu to: Ania Pieńkowska z Zielonej Góry, Ania Krzos z Zielonej Góry, Ania Banaś z Zielonej Góry, Kasia i Agnieszka Wojtaszek z Zielonej Góry, Jarek i Paweł Dąbrowski z Krepy, Michał Bandrowski z Zielonej Góry, Ewelina Rudomino z Kargowej, Paweł i Paulina Leśniewicz z Zielonej Góry, Krzysiek i Ania Tarnowscy z Sulechowa, Ania Deckert z Poznania, Maciej Głowniak z Poznania, Paulina i Jarek Małolepszy z Poznania, Kasia Krzemińska z Kargowej, Kasia Szarańska z Dąbrówki, Stasiu Szukalski z Nieborzy, Łukasz i Dominik Kustra z Wolsztyna, Piotr Molski z Wolsztyna, Lidwina Gracz z Siedlca, Bartosz Marlewski z Siedlca, Marcin Adamczak z Siedlca, Agata Kolesińska z Żodynia, Martyna i Izydor Jaszczak z Kargowej. Opiekę nad tą całkiem sporą gromadka dzieci sprawowali: Jacek Kolesiński (komandor), Irena Jaszczak (wychowawca), Zbigniew Wąsik (wychowawca), Elżbieta Kolesińska (wychowawca), Jerzy Jaszczak (kwatermistrz)

Wędrowny Obóz Kajakowy „Z nurtem Kwisy i Bobru” 15-31,07.1993 r.

To ostatni obóz kajakowy z cyklu obozów kajakowych po rzekach Ziemi Lubuskiej. Za organizację tych obozów klub „Agroś” został uhonorowany ważnym wyróżnieniem – nagrodą wojewody zielonogórskiego „Wędrowca Lubuskiego”. Czteroletni cykl obozów obejmował rzeki: Obrę, Obrzycę – Odrę- Kanał Ołobok- Paklicę, Pliszkę Oraz Kwisę – Bóbr. Zrealizowano 2 cykle. Były to obozy 15- dniowe z udziałem od 15 – 25 uczestników. W poprzednich latach równolegle do trasy kajakowej połowa uczestników obozu pokonywała szlak na rowerach. W tym ostatnim obozie nie było rowerów ale było kilka pieszych wycieczek w góry. Spływ rozpoczęto na Kwisie w Gryfowie Śląskim a zakończono w Dychowie na Bobrze.

W spływie uczestniczyło 17 osób, w tym 3 opiekunów (Paweł Trzęsimiech, Leszek Szabat i Jerzy Jaszczak).

I Rodzinny Spływ Kajakowy Wełna 1994″

3-14.08.1994 r.

Tym spływem rozpoczęliśmy cykl spływów rodzinnych po rzekach pomorza środkowego i zachodniego. Spływy odbywały się po zakończeniu obozów dla dzieci i młodzieży, czyli w pierwszej połowie sierpnia. Dodatkowym celem tych spływów było „przetarcie szlaku” dla spływu młodzieżowego, który odbywał się w roku następnym. Celem spływu było nie tylko poznanie rzeki ale także jej okolic. Dysponując klubowym samochodem, słynnym „nysanem” (Nysa 522, rocznik 1986) realizowaliśmy w trakcie spływu wiele wycieczek krajoznawczych, np. do Biskupina, Gniezna, Wapna. Spłynęliśmy Wełnę na szlaku J.Rogowskie – Janowiec Wlkp. – Wągrowiec -Rogoźno – Oborniki. Uczestnicy spływu: rodzina Jaszczaków (Irena, Jurek, Martyna, Izydor), rodzina Trzęsimiechów (Paweł i Kornelia) oraz Władek Malec, Mietek Szarański i nieżyjący już Błażej Topczewski.

Wycieczka rodzinna klubu „Agroś” na górę Ślężę k.Sobótki  16.10.1994 r.

 

Sobótka – Góra Ślęża. Najwyższe wzniesienie Równiny Śląskiej nazywane jest „Śląskim Olimpem”. Swoim pięknem i tajemniczością przyciąga rzesze turystów. Masyw ten wznosi się 718 m. n.p.m. i niewątpliwie był otoczony w czasach pogańskich czcią, o czym świadczą liczne artefakty odkryte i badane przez archeologów. Wypiętrzenie to zbudowane jest ze skał magmowych i metamorficznych. Najbardziej charakterystyczną skałą jest gabro i granit. Samotna góra, otoczona równinami, mylnie niekiedy uważana jest za wygasły wulkan. Ślęża była miejscem kultu religijnego już w epoce brązu (700 r. p.n.e.). Po tamtych czasach pozostały kultowe rzeźby z granitu i tajemnicze wały usypane z kamieni wokół szczytów Ślęży, Raduni i Wieżycy – dwóch mniejszych szczytów Masywu. Ułożone w formie kręgu wały kamienne pochodzą z początku epoki żelaza. Strzegły świętych miejsc, gdzie odprawiano obrzędy. Archeologiczne badania dostarczają wiele dowodów na prężnie działający ośrodek kultowy w tym miejscu. Szerzące się w X w. chrześcijaństwo nie wykorzeniło pogańskich zwyczajów. Podobno jeszcze w XI w. odbywały się na górze starosłowiańskie święta, takie jak Noc Kupały z paleniem ogniska zwanego Sobótką (dziś urządzane przez turystów jako atrakcja w noc przesilenia letniego). Wykorzenianie pogańskich wierzeń rozpoczęli kanonicy regularni św. Augustyna sprowadzeni na Ślężę ok. 1140 r. przez Piotra Włosta, który ufundował im klasztor na szczycie góry. Śląski palatyn wybudował tam również zamek w podzięce za cud, o czym mówi jedna ze ślężańskich legend. Wzmianki o grodzie kasztelańskim na Ślęży pochodzą już z 1247 r. Na tym miejscu w XIV w. książę Bolko II wzniósł murowaną warownię. Jednakże jako późniejsza siedziba rycerzy rabusiów i husytów została zniszczona i popadła w ruinę. Na pozostałościach po zamku, augustianie wznieśli w XVII w. kaplicę. Obecnie kościół p.w. Nawiedzenia NMP i stojący obok „ślężański miś” są znakiem siły wierzeń, kultury i historii. (http://www.szlakikulturowe.dolnyslask.pl)

Celem jesiennej wycieczki była góra Ślęża ale na trasie był wypad w Góry Sowie i do zamku Książ.

 

Ogólnopolski Zlot Turystyki Rowerowej PTTK Nadole 95 13-16.08.1995 r

Historia budowy pierwszej polskiej elektrowni jądrowej zaczyna się w sierpniu 1971 roku, kiedy zostaje podjęta decyzja o rozpoczęciu budowy elektrowni wyposażonej, w cztery reaktory typu WWER-440 o łącznej mocy 1600 MW. Jeszcze w tym samym roku jako docelowe miejsce budowy elektrowni zostaje wybrana wieś Kartoszyno nad Jeziorem Żarnowieckim. Plany były ambitne – w latach 80. chciano w Polsce wybudować ok. 10 reaktorów jądrowych (Żarnowiec, Warta-Klempicz, Kopań, Nowe Miasto, Małkinia, Wyszków, Chotcza, Gościeradów). Budowę elektrowni w Żarnowcu rozpoczęto w 1982 roku. Prace postępowały szybko i sprawnie. Według oficjalnych statystyk w budowie brało udział 50 firm i ponad 6,5 tys osób. Rozbudowywano sąsiednie miasta, aby przyjmować kolejnych pracowników. Termin uruchomienia pierwszego reaktora planowano na 1991 rok. Jednak w 1990 budowa została przerwana. Na decyzję o nieukończeniu budowy wpływ miała tragedia w Czarnobylu, która wzbudziła gwałtowne protesty ekologów, do których dołączyły się znane osoby, wśród których był m.in. Lech Wałęsa. Oficjalne stanowisko było inne. Tadeusz Syryjczyk, Minister Przemysłu w rządzie Tadeusza Mazowieckiego, twierdził, analizując potrzebę budowy elektrowni i podejmując decyzję o jej zaniechaniu, że „Elektrownia Jądrowa Żarnowiec jest inwestycją zbędną dla polskiego systemu energetycznego w horyzoncie 10 do 20 lat, a potem wcale nie ma pewności że energetyka jądrowa będzie potrzebna”. W grudniu 1989 roku zawieszono prace budowlane, a 4 września 1990 roku Rada Ministrów podjęła decyzję o zaniechaniu budowy Elektrowni Jądrowej Żarnowiec. Po zamknięciu budowy dwa reaktory zezłomowano, jeden zakupiła Finlandia, której bezawaryjnie służy do dziś, czwarty trafił do węgierskiego centrum szkoleniowego. W miejscu niedoszłej elektrowni pozostał ogromny, obejmujący kilkaset hektarów niedokończony plac budowy. (info ze strony:http://www.elektrownia-jądrowa.pl/Krotka-historia-elektrowni-jadrowej-w-Polsce.html)

Ten niedokończony plac budowy mieliśmy niezwykłą okazję oglądać na Ogólnopolskim Zlocie Przewodników Turystycznych PTTK „Nadole’95″ w dniach 13-19.08.1995 r. To była prawdziwa wyprawa klubowym nysanem. Na dachu 8 rowerów a w środku 8 spragnionych przygód amatorów turystyki rowerowej i do pokonania 420 km w jedną stronę. W śród uczestników prezes klubu, a jakże, Mietek Szarański, Irena i Jurek Jaszczak z dziećmi Martyną i Izydorem, Krzysiek Urbaniak z synem i i jego kolegą. W czasie rajdu zwiedziliśmy niedokończoną budowę elektrowni jądrowej nad j.Żarnowieckim, czynną elektrownię szczytowo-pompową w Czymanowie. Oczywiście, będąc tak blisko morza, pojechaliśmy do Dąbek (tam niespodziewanie spotkaliśmy Janusza Skopowskiego). Najmłodsi cykliści pozostali na plaży a „silna” grupa pojechała wzdłuż plaży i wybrzeża, na niezawodnych wagantach, do Chałup. Do Nadola, na biwak, wróciliśmy po zmroku mając na kołach ponad 100 km. Kolejna przygoda spotkała nas w drodze powrotnej do Kargowej. Chcąc zaoszczędzić drogi pojechaliśmy na skróty. Okazało się, że na ponad 100 km odcinku była tam tylko jedna stacja CPN , do której dotarliśmy 10 min po zamknięciu ( o 22). By nie czekać do rana i nie przerywać jazdy kilka litrów benzyny w nocy udało się kupić od pilarza i od rolnika.

X Młodzieżowy Spływ Kajakowy „Nenufar’95″

Spływ odbył się na malowniczym szlaku kajakowym wielkopolski – Wełnie. W okresie od 5 do 19 lipca 1995 r. uczestnicy przepłynęli szlak Wełny od j. Rogowskiego do Obornik Wlkp. (97 km). W spływie uczestniczyło 16 osób w tym 3 osoby kadry. Uczestnicy: Paweł Barczewski z Poznania, Karolina Domagalska z Karpicka, Izydor Jaszczak z Kargowej, Paulina Leśniewicz z Zielonej Góry, Maciej Marek z Lubska, Marek Markiewicz z Poznania, Jakub Nawracała z Poznania, Damian Obidziński z Sulechowa, Piotr Obicdziński z Obłotnego, Barbara i Tomasz Powchowicz z Lubska, Grzegorz Przybylski z Chwalimia, Piotr Pydzik z Zielonej Góry, Łukasz Terpiłowski z Zielonej Góry, Ewa i Marysia Wachsman z Wolsztyna. Kadrę spływu stanowili: Irena Jaszczak (komandor) z Kargowej, Leszek Szabat (wychowawca) z Kargowej, Krzysztof Przybylski (kwatermistrz) z Chwalimia.

Komentowanie wyłączone.